...:::Don't know:::... niedziela, 1 kwietnia 2012 01:59:57
Popierdzieliło do reszty... Się. Mnie.
Jealousy
It's not what it's cracked up to be
komentarze [0] ...:::Późno:::... czwartek, 15 marca 2012 00:29:42
Czytam sobie swój stary bełkot i notki sprzed 7 lat. Za dwa lata mojemu blogowi/blogu (?) stuknie 10 lat, lololol. To już? Zupełnie jakbym wczoraj go zakładała, szukała pierwszego szablonu, nie ogarniała obsługi, uczyła się htmla, tworzyła pierwsze szablony we Front Page'u... Painty, Gimpy, Photoshopy... Kawałek historii się tu zapisał... Co prawda z początku żenującej, nie wiem nawet, czy fakt, że miałam wówczas 14 lat usprawiedliwia moje felietonistyczne fajerwerki, ale jednak to się działo... Można sobie przypomnieć, co się wydarzyło na lekcji informatyki w gimnazjum, że ludzie nie umieli rozwiązać krzyżówki, mnie rozwiązało się sznurowadło, że nie zaliczyłam matmy, kolejne utyskiwania na sprawdziany, bełkotliwe relacje z wakacji, ale fuck, no to jednak jest moje życie i sobie mogę przywołać je fragmentami na tym skromnym internetowym pamiętniku.
A życie dalej płynie... Takie tam nocne refleksje.
komentarze [0] ...:::Wondering:::... wtorek, 13 marca 2012 19:58:54
A może kupię sobie conversy ze Spidermanem...?
komentarze [1] ...:::Północ:::... piątek, 9 marca 2012 00:01:18
Zjem całą paczkę M&M'sów i będę gruba.
komentarze [0] ...:::Dzisiaj tytułu nie będzie:::... wtorek, 6 marca 2012 12:38:00
Mówiłam juz, że wszystko wokół mnie jest do dupy łącznie ze mną?
A żelkowe miśki wcale nie są smaczne.
.
.
.
.
...opadam sobie na dno...
komentarze [4] ...:::Beznadziejny mylog:::... wtorek, 21 lutego 2012 14:11:54
Czy tylko mnie mylog się zupełnie nie słucha i czy ktoś też uważa, że ten cały edytor pisania notek jest do dupy? Piszę notkę, bawiąc się w te ustawienia, a na blogu pojawia się zupełnie inaczej zedytowana, zupełnie inne czcionki, niż te, które ustawiłam w edytorze. Mam na myśli TEN blog. Beznadzieja, stary mylog był o wiele lepszy. To badziewie doprowadza mnie do szału.
komentarze [4] ...:::Przerwa:::... środa, 14 września 2011 09:21:44
Kiedy ja w końcu nauczę się systematyczności?
Mój ząb... A dentysta dopiero za tydzień.
komentarze [1] ...:::Urodzinowo:::... poniedziałek, 7 czerwca 2010 15:28:18
A dziś urodziny! :)) Dziękuję wszystkim za życzenia :)
W sobotę- cudowną sobotę- był w Poznaniu zlot fanów U2. Poza tym, że mogłam być jedynie 2 godziny i nie udało mi się wszystkich poznać... Było cudownie, dziękuję Wam!!
komentarze [2] ...:::Jesiennie:::... poniedziałek, 2 listopada 2009 21:30:13
Jesień wkoło, koniec lata...
U2 w słuchawkach...
Sierpniowy koncert był fantastyczny. Super było poznań ludzi z forum. U2 na żywo po raz pierwszy w moim życiu- nie zapomnę tego nigdy.
Gloria... in te donde... komentarze [2] ...:::Powrót z wakacji:::... poniedziałek, 13 lipca 2009 00:33:21
No i dziś wróciłam z Kołobrzegu. Byłam od 3go. Było fajnie. Drugiego (?) dnia pojechaliśmy z ojcem i wujkiem do Ustronia Morskiego, jakaś impreza radia Zet była. Pogoda taka sobie była, niebo szare i jakoś wilgotne powietrze, ale było znośnie. Jak przyjechałam występowało OTTO, potem poszliśmy na lody i żartowaliśmy sobie z wujkiem z faceta, który tak sobie dłubał w dupie, że aż mu się spodnie wcisnęły. Potem wróciliśmy na ten nędzny stadionik, jakieś żałosne show było, wyciągnęli ludzi na scenę i kazali im śpiewać. Potem był występ Brodki, coś po angielsku smęciła (to nie muzyka na takie masowe imprezy), a potem się zmyliśmy do domu. Na Piaska już nie zostałam. Boże, co ja tam robiłam? Innego dnia pojechaliśmy z wujkiem do portu, posiedzieliśmy na lodach, a ja obserwowałam łabędzie, które wylazły na plażę. Oczywiście tłumek ludzi wokół, mam nadzieję, że ich nie karmili. Innego dnia siedziałam w domu przed komputerem, drugiego też. Następnego pojechałam wieczorem obejrzeć zachód słońca, ale przyszły cholerne chmury i zepsuły mi widok, ale jakieś dziadowskie zdjęcia porobiłam. Posiedziała z nami ciocia, potem wróciła gotować obiad. Potem znów siedziałam w domu, a następnego dnia zabrałam ojca i ciocię do portu, przyjemnie się siedziało, obok na ławce jakaś babka z Poznania, sympatyczna. Zdziwiła się, że skończyłam już edukację; tak młodo wyglądam. Cóż, dla mnie to komplement. NO i zapomniałam najważniejszego, trzeciego dnia płynęliśmy z wujkiem statkiem. Na szczęście okazało się, że nie mam choroby morskiej. Wieczorami oglądałam sobie filmy ("Zmowę pierwszych żon" obejrzałam dwa razy w ciągu tygodnia)i siedziałam w necie do drugiej w nocy, raz nawet zasnęłam przed trzecią. Tak długo oglądałam album ze zdjęciami. Kiedy się ogląda fotografie, wspomnienia wracają takie żywe... Nie lubię się wzruszać, ale wewnętrznie się poruszyłam. No i zaczęłam pisać nowy kryminał, tym razem mi się podoba, ale ile razy już tak mówiłam... Wszystkie moje nagłe przebłyski geniuszu ostatecznie lądowały w koszu. Mój słomiany zapał mnie kiedyś zabije. Ale i tak życzę sobie powodzenia, może tym razem skończę to cholerstwo. Na razie nie czuję się znudzona tym pomysłem, więc będę kontynuować pisanie. No... to chyba by było na tyle. Boże, ta nota to jakiś bełkot, ale wspomnienia są tak ulotne, że chciałabym zapamiętać, co robiłam w wakacje. I w ogóle. Nie, nie jestem pijana xD
W ramach cowieczornego seansu filmowego oglądam cudem zdobyty film "W poszukiwaniu idealnego kochanka".
I analizuję wieczorami z forumowiczami (co za rym) setlisty z koncertów U2. 6 sierpnia coraz bliżej :D Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to moje imieniny spędzę w towarzystwie Kasi, no tego bym się nie spodziewała. I kto mi wmówi, że muzyka nie jednoczy ludzi?
I znów powróciły stresy. Mama chciała poważnie porozmawiać, ale poprzestawiała mi kanały w telewizorze, więc się wkurwiłam. Horror się dopiero zacznie. Nie wiem, czy jestem dostatecznie silna.
Nadgarstki mnie bolą.
Ćma!!
komentarze [0] ...::: Źle :::... czwartek, 21 maja 2009 22:52:57
No i koniec szkoły. Pewien rozdział życia zakończony. Dziwnie tak być ze świadomością, że już więcej się nie usłyszy szkolnego dzwonka. Nie spotka się z klasą w szkolnych ławkach. Nostalgicznie tak. Ale z drugiej strony nie zniosłabym dalszych męczarni z matmą.
Matura.
Polski pisemny chyba nie tak źle, niemiecki dobrze, wos porażka. Ustny niemiec 16/20 pkt, polak 12. Stres nie do porównania. Umierałam z nerwów; zwłaszcza przed polskim. Byłam druga w kolejce (a miałam być pierwsza!) i byłam aż sina z nerwów. Na niemcu ostatnia i też nieustający taniec mrówek w brzuchu. Nigdy więcej nie chcę tego przeżyć.
5 czerwca The Sims 3 :))
6 sierpnia U2 na Chorzowskim Śląskim!
A teraz jakoś się źle czuję. Psychicznie. Czuję, że to co zbierało mi się przez 3 lata zaczęło mnie przerastać i boję się, że może nagle w nieoczekiwany sposób eksplodować.
I tak pewnie eksplozja prędzej czy później nastąpi. A teraz... oczyszczenie. Każda literka nasącza się tą trucizną, którą czuję się zakażona.
Pierwszy raz patrzę w rok z obawą.
Na studia nie idę w tym roku. Czy kiedykolwiek pójdę? Chyba będę zmuszona. Najgorsze, że dusza się rwie, a niepełnosprawne ciało trzyma za łańcuchy w miejscu. Teraz muszę odpocząć i się zastanowić. Zmęczyła mnie ta 12 letnia edukacja. Time for a rest. Chyba zasłużyłam.
A na razie... życie się toczy. Życie jest jak pudełko czekoladek- oj tak.
"Paranoja jest goła, paranoja..."
komentarze [0] ...:::Nowy mylog:::... środa, 25 marca 2009 23:47:39
Nowy mylog jest BEZNADZIEJNY!
Czas popisać tu trochę...
komentarze [0] ...:::Nowy rok, barani skok:::... poniedziałek, 5 stycznia 2009 16:50:39
Ostatnia klasa w końcu. Jeszcze tylko aby do kwietnia. potem matura i goodbye, Nara z tej szkoły. Niestety dobrze wspominać niezbyt będę,
W tym roku na koncercik U2 !!!!! Czekam z utęsknieniem.... BONO...!
A Maanam zawieszony... :(
9go studniowka, idę z Emilką. Boże, oby do wiosny. Lato zleci, wrzesień... pierwszy wrzesień bez szkoły. Chyba się upiję ze szczęścia. We wrześniu do Górzna znów :) Monia! Nie wymigasz się z tego terminu :-)
komentarze [0] ...:::Przerwa:::... sobota, 25 października 2008 11:50:49
Na razie nie mam chęci.
komentarze [0] ...:::Renowacja:::... sobota, 19 lipca 2008 15:14:36
Zmiana szablonu. Notki też czas przywrócić do życia... wkrótce ;)
komentarze [1]